Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
ZAMKNIJ X

Giaur - treść lektury - strona 12

chłodząca,

    Z serca Hassana wyszła krew gorąca.

    Tu nie usłyszysz już głosu człowieka,

    Nikt się nie śmieje, nie klnie, nie wyrzeka:

    Ostatni ludzki głos, echem odbity,

    Był to krzyk na śmierć ciągnionej kobiety.

    Głos skonał — odtąd milczą te pałace,

    Wiatr tylko oknem otwartym kolące.

    Lecz choć wiatr szumi, choć się nieba chmurzą,

    Już tu nikt okna nie zamknie przed burzą.

     

    Cieszy się pielgrzym, gdy w stepach odkryje

    Ślady na piasku, chociaż nie wie czyje;

    Tu, gdyby ludzki jęk odbiły echa,

    W jęku tym jakaś byłaby pociecha,

    Ten jęk by mówił: „Nie wszystko skonało!

    Jedno tu życie ludzkie pozostało”.

    Jeszcze w tych gmachach znalazłbyś wspaniałe

    Izby i sale puste — dotąd całe.

    Dach jeszcze cały, chociaż rak zniszczenia

    Roztacza ciągle ściany i sklepienia.

    Lecz Zgroza siedzi przed bramą na straży,

    Sam fakir do wrót zbliżyć się nie waży,

    Derwisz* ubogi nie przestąpi progu

    Za chleb i za sól podziękować Bogu *;

    Nędza i Zbytek uchodzą na stronę,

    Nie powitane i nie ugoszczone;

    Pałac, gościna wiernego narodu,

    Stał się jaskinią zniszczenia i głodu.

    Gość płacze dobrodzieja, płaczą słudzy pana *,

    Od czasu gdy miecz Giaura ciął w turban Hassana.

     

    * * *

    Słyszę dźwięk z dala końskiego kopyta,

    Jadą podróżni, lecz mnie nikt nie pyta.

    Już bliżej — Turcy — już widzę turbany

    I w srebrem kutych pochwach atagany *.

    Wódz .ich na przedzie w bogatym zawoju,

    Zapewne emir, bo w zielonym stroju *.

    „Ho! kto ty?” — „Salem! waszej jestem wiary *,

    Emirze, widzę, że wieziesz towary;

    Widzę, że wór twój jest ciężko ładowny,

    Ostrożnie wieziesz — musi być kosztowny.

    Może do portu śpieszysz dla noclegu? —

    Jestem przewoźnik — mam łódkę u brzegu”.

    „Zgoda — rzekł emir — pośpieszaj,