Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
ZAMKNIJ X

Giaur - treść lektury - strona 4

raz jako te chwilowe ściemnienie porankowe, połączone z powiewem orzeźwiającym, które zapowiada dzień. Byron wyobraża tą drugą epokę sceptyków, niepewnych w swoim dążeniu, ale pełnych ducha i rzeźwości.

         * Po polsku: Wszystkomowny albo Najjęzyczliwszy.

     

     

    PRZEMOWA AUTORA

    Rozerwane ułamki niniejszego poematu składają powieść o smutnych losach branki muzułmańskiej, która za niewierność ukaraną została sposobem tureckim, utopiona w morzu, i której zgonu pomścił się kochanek jej, młody Wenecjanin. Zdarzenia podobne trafiały się dawniej często na Wschodzie; teraz rzadsze. Może kobiety muzułmańskie nauczyły się więcej ostrożności, może chrześcijanie mniej są teraz pochopni do śmiałych przedsięwzięć miłosnych i mniej w nich szczęśliwi. Zdarzenie, które jest treścią naszej powieści, odnieść należy do owych czasów, kiedy Wyspy Jońskie ulegały panowaniu Rzeczypospolitej Weneckiej, kiedy Arnauci, na chwilę wyparci z Morei, znowu, po bezskutecznym wtargnieniu Moskalów, zaczęli ją plądrować. Wiadomo, że odstrychnienie się Majnotów, obrażonych tym, że im zabroniono Mistrę rabować, ściągnęło nowe klęski na Grecyją. Kraj ten stał się naówczas teatrem okrucieństw, których przykład trudno znaleźć, nawet w dziejach prawowiernego ludu muzułmańskiego.

     

    GIAUR

     

    Umilkły wiatry, ciche lśnią się fale

    Przy grobowcowej Temistokla skale,

    Która wyniosłym niebo czołem bodzie

    I z góry patrząc na morza i smugi

    Najpierwsza wita lądujące łodzie.

    Kiedyż się zjawi Temistokles drugi?

     

    * * *

     

    Wyspy szczęśliwe! w każdej porze roku

    Zarówno miłe i sercu, i oku,

    Gdy was przychodzień z gór Kolonny wita *,

    Wraz nagły urok źrenice mu chwyta

    I myśl pogrąża w dumy tajemnicze.

    Tu szklane morza cichego oblicze

    Na falach drobnych, jak